Plan na najbliższe wakacje zmusił mnie do zainteresowania się bliżej tematem wjazdu na Białoruś. Ostatnio gruchnęła radosna wieść: można jechać bez wizy! Piękna i kusząca perspektywa. Zaraz się jednak okazało, że jak wszystko co łatwe, ma też swoje ograniczenia. Jak w praktyce wygląda bezwizowy wjazd i co obejmuje?

 Samolotem do Mińska

Dobra wiadomość, dla wielbicieli zwiedzania stolic i dużych miast – od lutego 2017 r. do Mińska wizy nie potrzeba. Jednak jest jeden warunek: musicie się tam dostać samolotem. Do bezwizowego wjazdu kwalifikowane są tylko przejścia graniczne na lotniskach, przy odprawach. Wówczas możemy przebywać na terenie całej Białorusi całe 5 dni. Kraj należy również opuścić samolotem, z Mińska, najlepiej do punktu początkowego. Nie można stamtąd lecieć do Rosji; na takie wypadki musicie mieć wizę tranzytową.

Ponadto podczas kontroli na lotnisku powinniście mieć przy sobie paszport, ubezpieczenie zdrowotne i kwotę 23 euro na każdy dzień pobytu w Mińsku. Na lotnisku wypełnicie także zwyczajową ”migracjonkę”, gdzie należy podać miejsce planowanego noclegu. Nie jest wymagana żadna rezerwacja. Jednak uwaga: dzień przylotu i odlotu wchodzą w pięciodniowy okres pobytu. Spóźnienie może spowodować konsekwencje w postaci co najmniej mandatu – a jeśli zdarzy Wam się wyjątkowo nieprzyjemny służbista, może się to zakończyć nawet deportacją i zakazem wjazdu. Czasu na zwiedzanie całego kraju jest mało – 5 dni można spokojnie spędzić w Mińsku – ale jeśli się uprzemy, a nie mamy całego miesiąca do dyspozycji – to dobra okazja na zwiedzenie lokalnych atrakcji na raty, w kilku wypadach.

Tym sposobem szybki wypad do białoruskiej stolicy – a nawet dalej! – jest możliwy bez wizyty w konsulacie, ale jak widać, obwarowany odpowiednimi ograniczeniami.

Wjazd do rejonu grodzieńskiego

Na teren Białorusi bez wizy można także wjechać do Grodna i terenów do niego przyległych. Można w ten sposób zwiedzić białoruską część Kanału Augustowskiego oraz Puszczy Białowieskiej. W tym przypadku także  trzeba mieć jednak ubezpieczenie i odłożoną kwotę pieniędzy na każdy dzień pobytu (choć na granicy raczej nikt tego nie sprawdza). Ponadto trzeba jeszcze zdobyć specjalne zezwolenie, które można kupić w biurze podróży obsługującym Białoruś. Tak więc niby bezwizowo, lecz zapłacić za papier i tak trzeba. Wjechać można samochodem, rowerem lub autobusem przez przejście graniczne Lesnaja-Rudawka lub Kuźnica Białostocka-Bruzgi.

Oprócz Grodna można także zwiedzać tereny przyległych gmin: Sopoćkinie, Hoża, Odelsk, Kopciowka i Podłabienie. Na drogach stoją specjalne znaki, które informują, gdzie kończy się bezwizowa strefa. Okres przebywania na Białorusi w tym przypadku jeszcze niedawno wynosił 5 dni – od Nowego Roku zwiększono go do 10 dni. Na granicy także należy wypełnić kartę migracyjną – i obowiązkowo pilnować jej aż do wyjazdu, tak samo jak w przypadku wjazdu z wizą w paszporcie.

Brześć na Nowy Rok!

Od 1 stycznia 2018 roku granica białoruska otworzyła się jeszcze bardziej. Przy wykupieniu pozwolenia w firmie turystycznej, możemy wjechać nawet na 10 dni do Brześcia! Strefa dostępna dla turystów obejmuje kilka rejonów: brzeski, kamieniecki, prużański i żabinkowski. Nie pojedziemy jednak już dalej, w stronę Baranowicz. Granicę możemy przekroczyć na przejściach:  Terespol-Brześć, Sławatycze-Domaczewo, Połowce-Pieszczatka, Białowieża-Piererow (w ostatnim dopuszcza się tylko ruch pieszy i rowerowy). Po raz pierwszy też możemy legalnie wjechać na Białoruś bez wizy pociągiem przez Terespol. Do tej pory było to zakazane i wielu nieświadomych turystów bardzo się rozczarowało, gdy zostali zawróceni znad Bugu. Do Brześcia bez wizy można także przylecieć samolotem. Przepisy na granicy są takie same jak w przypadku Grodna lub przylotu do Mińska na 5 dni – należy mieć ze sobą przepustkę z biura podróży, ubezpieczenie i paszport. Na granicy standardowo wypełniamy migracjonkę, warto więc mieć przy sobie adres hostelu, w którym planujemy się zatrzymać (nawet jeśli planowanie nocowania tam jest czysto teoretyczne; na Wschodzie najważniejszy jest papier i dopełnienie formalności).

brzesc

Mapa bezwizowej strefy ”Brześć”

Ważna informacja: nie można przemieszczać się między strefami bezwizowymi! Co oznacza, że jeśli wjechaliśmy przez Brześć, to nie możemy wyjechać przez Grodno. Jedno pozwolenie, jedna strefa.

Wiza czy bez wizy?

Tak więc, jeśli chcecie wyskoczyć na krótki wypad na Białoruś i nie chce Wam się stać w kolejce w konsulacie – bezwizowy wjazd jest dla Was. Biura podróży wystawiające zezwolenia na wjazd zazwyczaj funkcjonują bardzo sprawnie. Jeśli natomiast planujecie dłuższą włóczęgę po tym kraju – przygotujcie zdjęcie, ubezpieczenie, wypełnijcie wniosek i ustawcie się w ogonku w ambasadzie.
Wszelkie aktualne informacje na temat wjazdu na Białoruś oraz spis dokumentów wymaganych do uzyskania wizy, znajdziecie oczywiście na stronie konsulatu.

2
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
Monika RadzikowskaTomasz Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Tomasz
Gość

Obie strefy bezwizowe mają trochę do zaoferowania. Grodno, głównie w mieście i bliskich okolicach, Brześć w całej strefie, także po polsku. Gorzej z dojazdem, o czym już wspominałem. Jest jeszcze dużo do zrobienia w tej materii. I na to liczę.